wtorek, 21 lipca 2009

16. Notka krótka i treściwa...

Bo mam lenia :P. Dlatego nie będę się rozpisywać. Aktualnie odpoczywam od scrapbookingu i czekam na nagły przypływ weny. Zamiast tego zajmuję się czterema innymi rzeczami naraz - czytam zaległe książki (po jakieś 800 stron ;D), szyję torbę na chleb na specjalne życzenie brata, siadam w fotelu i rozwiązuję sudoku, a także powracam do mojego baaaardzo starego hobby - wyszywania haftem krzyżykowym :D. Kiedy wreszcie coś skończę, z pewnością zaprezentuję wyniki ;)

Tymczasem - oto skromny podarek dla mojej przyjaciółki - dżemik domowej roboty. Inspiracja ozdobienia słoiczka stąd ;)


A teraz coś z zupełnie innej beczki (Monthy Python górą ;D!) - uwielbiam maziać długopisem ludziom po skórze, szczególnie latem. Powstają całkiem oryginalne tatuaże:

To źdzbło trawy na plecach mojego brata. Rysunek był na CAŁE plecy. Powstał naprawdę genialny efekt ;)

A to coś w rodzaju krzewu róży na łydce przyjaciółki. Długopis ładnie świecił na skórze, kiedy na nogę padały promienie słońca ;]
Taaak... chyba mam małe ciagąty do tatuaży ;D

Pogoda nijaka i bardziej jesienna niż letnia (szczególnie na pomorzu... ;/), więc ściskam wszystkich gorąco, szczególnie tych z północy Polski ;*

sobota, 11 lipca 2009

15. Natchnienie...

Kolejne wyzwanie na Craftowie tym razem z cyklu interpretacji ;) Temat brzmiał właśnie "NATCHNIENIE", a dodatkową pomoc stanowił cytat z piosenki Andrzeja Zauchy "Bądź moim natchnieniem, że świat zmienię przeświadczeniem" (do którego nie trzeba było się odwoływać). Długo szukałam pomysłu na pracę. Na początku scrap miał być pełen kolorów z użyciem mnóstwa suszonych kwiatów oraz napisem "Moim natchnieniem jest natura". Nie byłam jednak zadowolona z efektów, więc pracę zniszczyłam i zrobiłam nową, skrajnie odmienną ;]. O :

No dobra, wyszło nieco mrocznie, ale wcale tego nie planowałam ;D idea mini-Gosi na półkach zrodziła się w mojej głowie daaawno temu, ale dopiero teraz nadażyła się okazja, by wykorzystać ten pomysł. Po zrobieniu scrapa stwierdziłam, że zdjęcia mogłam jednak wydrukować w kolorze, co by znacznie ożywiło pracę, no i całość byłaby wyraźniejsza... ale tak też jest dobrze. No i najważniejsze - robienie tej pracy sprawiło mi niesamowicie dużo RADOŚCI ;] a chyba o to w tym wszystkim chodzi?

Jeszcze trochę objaśnień. Natchnienie czerpię najczęściej z moich życiowych doświadczeń (brzmi poważnie :P) i to właśnie symbolizują te zdjęcia, które zostały zrobione w różnych ważnych dla mnie chwilach i momentach.

A teraz smakowite szczegóły pracy:

Półki górne:

Półki dolne:

Mój zaciesz:

I na koniec - pająk z guzika ;)) :


I tak radzę kliknąć na zdjęcia i obejrzeć zbliżenia, bo wszystko jest tak miniaturowe, że ciężko to obejrzeć z komputera.

Reszta prac o tu.

piątek, 10 lipca 2009

14. Szargany, zaśmiecony GRUNGE ;))

Taki był właśnie temat wyzwania na Craftowie (albo raczej konkursu). W stylu, nazwanym przez dziewczyny "Grunge", im więcej "śmieci" na pracy, tym lepiej ;) najlepiej sprawdzają się tu metalowe części od starych budzików, zębatki, ale równie efektownie wyglądają małe żaróweczki, czy po prostu zwykłe śrubki. Wiem, że to nie jest scrap na pierwsze miejsce, ale ma dla wartość sentymentalną. Praca została wręczona Tacie z okazji Dnia Ojca ;]
A subject of chalenge (or maybe a competition) organised by Craftowo was "Grunge". More "rubbish" - better work ;) The best materials are metal parts of old alarm clocks, cogwheels, small bulbes or just srews. I know, this is not the scrap, which deserve 1st place, but it's of great importance for me. I made this work for my Dad on the occasion of Father's Day;]

Moje ulubione szczegóły (to moje ufne spojrzenie na Tatę ;D) / My favourite details:

wiem, że napis jest nieco banalny... ale chyba potrzebowałam takich banalnych,a jednocześnie bardzo szczerych, słów z tej okazji ;)

Zbliżenie śmieciowych szczegółów / "Grunge" details :


i rzut 3D / "3D view" :


Zachęcam do obejrzenia dzieł innych scraperek ;) o tutaj.
You can see another works here ;)

środa, 8 lipca 2009

niedziela, 5 lipca 2009

12. Kartka w kształcie jabłecznika (!)

Tak jakoś dziwnie się złożyło, że ostatnio tworzę scrapy na urodziny. Tym razem chyba jednak trochę mnie poniosło, choć pomysł nie do końca był mój (w wymyślaniu udziwnień i komplikowaniu mi tej pracy brała czynny udział Mama ;)).
Moja babcia (która to właśnie obchodziła wczoraj urodziny) słynie z najlepszego jabłecznika na calutkim świecie. Więc ja takie ciasto postanowiłam zrobić... w formie urodzinowej kartki. Przy okazji, scrapa "podczepiłam" pod wyzwanie "Graj w kolory" na Art-Piaskownicy. Rozjaśniłam trochę żółty i dodałam odrobinę pomarańczy, ale ogólnie kolory pasują prawie idealnie ;))


Tłumaczenia angielskiego nie będzie ;P mam wakacje i absolutnego lenia :))

Oto efekty ;)

Widok z lotu ptaka / Bird's eye view:



Widok "3D" / "3D" view (czy jakoś tak ;D) :


A po rozwiązaniu kokardek... / And when we untie bows...


;)) / ;)) :


Napis na różowym tle głosi: "Babci jabłecznik jest najlepszy na świecie". Na żółtym tle, czyli "pokrojonych kawałkach ciasta" są życzenia :)

Użyte materiały: biała papierowa serweta, brystole w kolorze czekolady i bladej żółci (na zdjęciu kolor jest jeszcze jaśniejszy niż w rzeczywistości), papier ozdobny w pomarańczowe maziaje, złota wstążka pełniąca funkcję zawiasu, pomarańczowa wstążka, karton od sokowirówki jako podstawa, stopiony biały plastik symbolizujący lukier i mój piewszy scrapbookingowy zakup - stemple:


Powiększenie zdjęć poprzez kliknięcie.